Dziecko

"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć". Antoine de Saint-Exupéry

  12 Odpowiedzi na W co się bawić z rocznym dzieckiem

  • Jestem Amerykaninem. Dla mnie ciekawostką jest to, że gry opisane w poście „W co bawić się z dzieckiem rocznym” są takie same jak te, w które gramy z dziećmi w Ameryce. Gdybyśmy mieli wehikuł czasu i mogli cofnąć się wstecz 300 lat, do rodzimej kultury amerykańskiej, okazało by się, że grano w podobne gry. Myślę, że to dlatego, że zabawy, które dzieci uwielbiają są w jakiś sposób związane ze sposobem w jaki maluchy powinny się rozwijać. Rodzice myślą, że tworzą gry dla dzieci a tak naprawdę otrzymują wskazówki jak się bawić, od dzieci, nie na odwrót. Więc kto jest mistrzem marionetek – rodzice czy dzieci?

    • Ciekawe spostrzeżenie. Ponieważ ludzkie zachowania są podobne na całym świecie, zabawy dziecięce też. Wiadomo, że nawet w najstarszych kulturach robiono zabawki – strugane figurki, lalki-kukiełki, dla dzieci. Meble typu kołyska, też znane są od wieków, więc zabawy były pewnie podobne.

  • Jedną z najbardziej uroczych rzeczy w dzieciach jest to, że do zabawy może im posłużyć dowolna, najprostsza rzecz i często bywa to lepsza zabawka, niż wszystkie te wyprodukowane przez chińskiego producenta. Dzieci mogą wybrać jakiś prosty przedmiot domowego użytku i się nim bawić. Mali ludzie bardziej potrzebują miłości, uwagi i wyobraźni, niż drogich zabawek.

    • Dziecięca wyobraźnia nie ma pod tym względem granic. Na podróż samolotem dla Łucji kupiliśmy kilka nowych zabawek, zabraliśmy kilka z domu, więc bagaż to były zabawki, pampersy i słoiczki a potem okazało się, że najfajniejsza rzecz, którą córcia się bawiła, to plastikowy kubek…

  • dokładnie człowiek kupuje dla dzieci strasznie drogie zabawki a one to mają w nosie bo wolą na przykład bawić się pustą butelką po coca coli w której to nasypane są ziarenka kaszy :) mój Kacper za nic nie daje wyrzucić tej butelki bo to jest jego ukochana zabawka i koniec a kosztowne zabawki cóż… leżą w kącie :)

  • My z moja roczną córeczką bawimy się podobnie, zaciekawił mnie pomysł z tymi kartami -muszę jej takie kupić:). Moja córeczka lubi bawić się piłeczka taką nieduża która mieści się jej w dłoni podnosi ja i rzuca i tak chodzi za nią, albo trzymam ja za rączki a ona chodzi i ją kopie, lubi a kuku. Bardzo ją cieszy jak podejdziemy do firanki, ja zakrywam twarz sobie firanką ale córeczka widzi mnie i mowie gdzie jest mama?ona odsuwa firankę i bardzo przy tym się cieszy.

  • Idzie rak

    Moja wersja raka jest bogatsza i wszystkim dzieciakom, którym miałam okazje go zrobić podobało się niesamowicie.
    Ważne żeby mieć pełny dostęp do dziecka czyli rączki, nóżki i brzuszek.
    Idziemy od nóg do rączek (kroczymy palcami po ciele ). Idzie raczek nieboraczek jak uszczypnie zrobi znaczek (gilamy w szyje, kark).
    od nóg – mały raczek mały znaczek – na udach „gilamy”, – duży raczek (zmienionym głosen) duży znaczek i udajemy że gryziemy malucha po brzuszku.

  • a my....

    my z corcia bawimy sie w te wszystkie zabawy poza spinaczami, bo lubi brac je do buzki;) ale robimy jeszcze kominiarza…uwielbia to:D sroczka kaszke warzyla;d sadzam ja tez sobie na kolanach i robie jedzie sobie pan…..takie stare zabawy, ktore jeszcze pamietam z mojego dziecinstwa, ale okazuje sie, ze sa ponadczasowe;d no i uwielbiamy razem czytac, corcia jest wniebowzieta, kiedy zmieniam glos czytajac;d wyglada, jak zaczarowana:)

  • Fajnie! Tylko szkoda że mi dzieciak ucieka

Zostaw odpowiedz W co się bawić z rocznym dzieckiem