Pieluchy jednorazowe kontra tetra

Pieluszki jednorazowe, z punktu widzenia matki, to jeden z najlepszych wynalazków na świecie. Ich największym minusem jest to, że nie są ekologiczne – rozkładają się latami, a jak sobie wyobrazić ile zużywa się ich łącznie na świecie, to robi się człowiekowi niewesoło. Najbardziej przyjazne środowisku są pieluchy tetrowe, czyli materiałowe. Są również najtańsze w użytkowaniu. Trzeba je tylko wyprać i wyprasować. No właśnie „tylko”. Przy małym dziecku zazwyczaj nie ma się dużo wolnego czasu, a w przypadku pieluch tetrowych nie da rady ich zmieniać, co 3 godziny, tylko po każdym zmoczeniu, czyli często. Nie wiem ile to razy wychodzi dobowo, myślę że sporo w porównaniu z jednorazowymi. Dodatkowo, jeśli nie założy się majtek z ceratką, trzeba również zmienić ubranie dziecka, bo będzie mokre. Ja zakładałam córci pieluchę tetrową kilka razy i zawsze kończyło się to mokrym ubraniem. Pieluchy tetrowe, to moim zdaniem dużo dodatkowej pracy i podziwiam mamy, które ich używają.

Pieluchy jednorazowe są bardziej chłonne i te dobre, utrzymują suchą skórę, nawet przez całą noc. Lubię kupować różne pieluszki, droższe i tańsze, żeby porównać ich jakość i wydajność.

Wygodna pielucha

Pielucha do jogi

Najlepsze pieluszki

1. Najlepsze pieluchy, to moim zdaniem Pampersy. Producenci tych pieluszek naprawdę się starają. Pieluszki są różne, dostosowane do potrzeb dzieci w każdym wieku – od noworodków, do tych, które stawiają pierwsze kroki (do tego etapu na razie doszłyśmy z córcią). Dla noworodków pieluszki posiadają specjalną siatkę, izolującą delikatną skórę świeżo narodzonego człowieka. Dla niemowląt o bardzo wrażliwej skórze, od jakiegoś czasu też dostępne są pieluchy w tej wersji, choć moim zdaniem są dobre, ale nie bardzo dobre, a dodatkowo ich cena w porównaniu do „zwykłych” pieluszek firmy Pampers jest wyższa. Dla dzieci biegających dostępne są pieluchy w opcji „boy” i „girl”. Te pieluszki to tak naprawdę pielucho-majtki, które łatwo się zakłada, co jest pomocne przy rozbieganym dziecku. Zalety Pampersów w ogóle to jak dla mnie:

– bardzo dobra chłonność, skóra dziecka jest długo sucha i jeśli trzeba gdzieś wyjść na dłużej lub w nocy, nie trzeba się martwić o to, że dziecku jest mokro (ze zmianą lepiej jednak nie czekać do momentu, aż pieluszka się za dzieckiem ciągnie, bo jest taka pełna). Tanie pieluszki trzeba zmieniać częściej i w sumie nie wiem czy nie wychodzą cenowo podobnie jak Pampersy,

– elastyczne, rozciągliwe paski, które pozwalają dziecku na dużą swobodę ruchu i nie uciskają brzuszka,

– miękkie wykończenia – mała nigdy nie miała otarć na skórze od tych pieluch,

– dobre rzepy, dziecko ich samo nie zdemontuje, a czasem jest w stanie w przypadku innych pieluch.

Ich jedynym mankamentem jest cena, która jest wysoka, ale przynajmniej uzasadniona.

2. Następne na mojej liście ulubionych są pieluszki dostępne w Rossmanie o nazwie Babydream. Pieluszki te są miękkie, delikatne, nie podrażniają skóry, nie mają żadnych dodatków typu „balsam”, mają bardzo dobrą chłonność. Minus jest taki, że można je w Polsce kupić tylko w jednym sklepie i dostępne są tylko stosunkowo małe paczki (dla wagi 9-20 kg opakowanie zawiera 36 sztuk). Ostatnio niestety ich jakość jest trochę gorsza – chłonność jest dobra, ale paski, które kilka miesięcy wcześniej były bardzo rozciągliwe i elastyczne, teraz już takie nie są. Myślę jednak, że za tą cenę warto je polecić.

3. Trzecie na mojej liście są Huggiesy. Pokryte bawełną, delikatne, wkład w środku nie „zbija się”, choć zdarzyła mi się paczka (kupiona w Biedronce), gdzie zrobiły się grudki. Mankamentem tych pieluch jest to, że jeśli kupi się rozmiar, którego dolny przedział wagowy dziecko dopiero osiągnęło, to zdarzają się przecieki.  W wersji pielucho-majtek zaletą i wadą jednocześnie są plastikowe rzepy po bokach – zaletą – bo fajnie się je zdejmuje, wadą – bo podrażniają skórę i powodują otarcia.

Do listy najlepszych pieluszek dodaję jeszcze Bellę „Happy” – ich jakość z kolei, w porównaniu do tej sprzed choćby roku, znacznie się poprawiła. Wkład w porównaniu do „Pampersów” czy pieluszek „Huggies” jest grubszy, ale to z kolei jest dobre dla najmłodszych dzieci (szerokie pieluszkowanie), jest chłonny – dziecko spokojnie prześpi w nich noc. Pieluchy mają elastyczne paski, które moim zdaniem, są istotne dla małego użytkownika, bo pozwalają na dużą swobodę ruchów bez uciskania brzuszka. Dodatkowo z tyłu pieluszki znajduje się ściągacz, co zabezpiecza przed ewentualnym wypływem zawartości na zewnątrz. W sumie – produkt godny polecenia.

Tanie pieluszki

Następne to już właściwie są każde inne pieluszki jednorazowe. Zazwyczaj najgorsze są zapinki (rzepy) mające rozciągliwy pasek, który tak naprawdę się nie naciąga i uciska brzuszek jak dziecko siada, albo przykuca.  Same zaś rzepy, albo trzymają za bardzo (istna taśma klejąca, którą ciężko odkleić), albo z kolei za łatwo się odklejają (właśnie, kiedy dziecko przykuca i wtedy – wolność mamo sikam w spodnie!). Czasem jednak takie pieluszki się przydają, na przykład wtedy, kiedy trzeba delikwenta przewinąć, a do kąpania została godzina – szkoda lepszej pieluchy i tańsza jest jak znalazł.