Dziecko

"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć". Antoine de Saint-Exupéry

  2 Odpowiedzi na Moje dziecko nie chce jeść

  • naprawde nic nie je

    Witam,

    Moje dzicko od dwóch dni nie je zupełnie nie nic. Moja córka ma półtora roku… o ile się uda to na sniedanie zjada 1 danonka i trzy gryzy chleba suchego i do godz. 19stej potrafi nie zjeść nic więcej…. RATUNKU… wszelkie próby podania jej czegokolwiek kończą się fiaskiem… nie mam juz siły pomocy!!!!

    • Wiem jak się czujesz, bo moje drogie dziecko też potrafi tak nie jeść, choć ma już 3,5 roku! Bywa, że je znikome ilości przez kilka dni, jakieś 2 tygodnie temu mieliśmy taką sytuację. Ponieważ jest to trudne dla rodziców, podajemy jej różne rzeczy żeby tylko coś zjadła – biała czekolada, frytki, hamburgery z Mc (je tylko mięso, które lubi), ponieważ jest szczupła dodatkowe kalorie nie są problemem i choć jest to tzw. junk food, w stresującym momencie liczy się dla mnie że je. Hamburgery z Mc Donalda mają ten plus, że są robione z wołowiny, czyli czerwonego mięsa, które choć niezdrowe dla dorosłych, jest potrzebne małym organizmom. Oprócz tego mięso = proteiny, które są podstawą pożywienia. Ponieważ jest to mięso bez dodatków (tyko sól i pieprz, bez polepszaczy) od czasu do czasu serwujemy je to danie, bo ze względu na białko jest to, moim zdaniem, bardziej jej potrzebne niż sucha bułka. Oczywiście próbowałam podawać syrop na poprawę apetytu (nie pomagało), przegłodzenie nie ma sensu, bo głodzi się sama, robiłam kilka potraw (dwie zupy, kilka drugich dań), tak żeby mogła coś zjeść. Najlepiej sprawdzają się potrawy proste i bez dodatków – rosół (żadna inna zupa), makaron z mała ilością oliwy z oliwek (bardzo mała ilością), pizza z sosem pomidorowym i serem (bez innych składników), płatki bez mleka, chleb bez masła czy czegokolwiek innego, jogurt, jabłko, ale nie ma gwarancji że coś zje. Jakiekolwiek zioła, ketchup, sos powodują że potrawa nie będzie zjedzona…
      Nie wiem jak twoje dziecko się zachowuje, jeśli tak jak każdego innego dnia (jest wesołe, aktywne), to staraj się nie martwić. Moja córka czasem je bardzo mało, ale za to pije sporo. Uwielbia mleko i kupujemy jej mleko z witaminami, zagęszczone (lubi tylko smak waniliowy i tego się trzymam, nie zmieniam bo wiem, że nie będzie pić innego). Pije również soki – wiem że powinna być woda, ale sok to dodatkowe kalorie, które akurat w jej przypadku są na wagę złota. Sok może również hamować apetyt, ale myślę że niektóre osoby (znam dorosłych, szczupłych, zdrowych) które wolą pić niż jeść. Jeśli twoja córcia pije, to bardzo dobrze. Oblicz ile kalorii spożywa dziennie – dziecko w wieku 1-3 lat powinno przyjmować 100 kcal na 1 kg wagi ciała (około 1000-1500 kcal). Moja była bliska tej wartości w dni niejedzące, choć przeważnie jednak spożywała mniej niż powinna. O ile jednak nie jest to dramatycznie mniejsza wartość, jest ok, bo byłyśmy w tej sytuacji wiele razy i wiem że w końcu zacznie jeść normalnie.
      Zauważyłam, że moje dziecko jadło bardzo mało, lub tylko piło, kiedy wychodziły jej zęby. Oczywiście kiedy dziecko jest chore traci apetyt, ale rozumiem że twoje dziecko jest zdrowe.
      Również kiedy robiliśmy coś innego niż zwykle – wyjazd do dziadków, lub jakaś podróż, coś co zakłócało nasz zwykły dzień (nie mieliśmy planu dnia, ale zazwyczaj jest jakaś rutyna w tym co robimy), to jej apetyt malał.
      Moja pociecha je czasem skokowo – potrafi jeść pięknie śniadanie, obiad i kolację (uwielbia mięso), po czym ma okres zmniejszonego zapotrzebowania na białko i je tylko suchy chleb…
      Mój niejadek ma kilka rzeczy, które zazwyczaj je, choć nie ma takiego pokarmu, który zjadłaby na 100% (oprócz mleka :) ). W wieku twojej córci właściwie tylko piła, do drugiego roku życia mleko było podstawą i tylko czasem zdarzało się że coś zjadła.
      Wiem, że to trudne, ale niektóre dzieci tak mają. Może jest to kwestia genów – jeśli w twojej rodzinie, lub rodzinie taty są osoby, które jedzą mało, to jest to bardzo możliwe. Moja babcia je niewiele i jest wybredna, podobnie mój tata, w rodzinie mojego męża też jest kilka bardzo dorosłych niejadków.
      Tak naprawdę, jeśli dziecko jest zdrowe i prawidło się rozwija, to nie musisz się stresować (choć wiem, że to trudne). Dziecko je tyle ile potrzebuje, my dorośli czasem jemy z wszystkich innych powodów, dzieci tego nie mają, jedzą żeby rosnąć, nie po to by zabić nudę, lub stres.

      Moje dziecko nie chce jeść

Zostaw odpowiedz Moje dziecko nie chce jeść