Z niemowlaka w dzieciaka

Moje drogie dziecko ma już 9,5 miesiąca i z każdym dniem wie i rozumie więcej. To niepowtarzalne przeżycie, patrzeć jak mały człowiek się rozwija. Dziecko w tym wieku (i jeszcze pewnie przez długi czas) to żywe srebro. Wszystko je interesuje, chce wszystko sprawdzić, zobaczyć, dotknąć, wypróbować. Z perspektywy tych kilku miesięcy, odkąd mamy dziecko, nauczyłam się jak cenną cechą jest cierpliwość. Kiedy pojawia się dziecko wszystko schodzi na dalszy plan i tam przez jakiś czas zostanie. Czasem bywa to frustrujące – brak mi czasu na podstawowe rzeczy jedzenie, spanie, prysznic, sprzątanie, itp. Czasem nie mogę znieść jak przy usypianiu mała płacze i pręży się, mimo że staram się jak mogę. Czasem przydałaby się trzecia ręka, żeby ugotować, czy zrobić coś innego.

Cierpliwość to cnota

Cierpliwość to cnota

Rosnę, rosnę  sobie

Jednak w miarę jak dziecko rośnie, wszystko staje się łatwiejsze. Teraz wiem, że najważniejsza w wychowaniu małego człowieka jest cierpliwość. W pierwszym roku życia dziecko najbardziej się zmienia. Jego rytm dobowy zmienia się co kilka miesięcy lub tygodni. Uczy się cały czas. Najpierw trzymać głowę, potem siedzieć, wstawać, raczkować, chodzić, jeść, mówić, nawet spać. Wychodzą mu zęby, uczy się chwytać, ciągnąć, pchać. To wszystko wymaga mnóstwa czasu, energii. Dziecko potrzebuje nie tylko opieki i wsparcia, ale przede wszystkim miłości i cierpliwości.  Życzę wszystkim mamom i tatom, żeby mieli jej jak najwięcej.