Kąpiel noworodka

Trudne początki

Pierwsza kąpiel noworodka przyprawiła niejednego rodzica o szybsze bicie serca. Nie bez przyczyny – trzymać takiego maleńkiego człowieka w ramionach to już coś, a kąpać go to już naprawdę wydarzenie – maleńkie rączki, drobne nóżki, zwykle około 3-4 kilogramów szczęścia. Ale pomyślcie, że nie jesteście pierwszymi ani ostatnimi rodzicami, którzy kąpią dziecko. Mnie zawsze pomaga myśl, niezależnie od tego co robię (zwłaszcza, gdy jest ciężko i dzidziuś płacze), że gdyby dziecko mogło, to samo by się (tu dowolnie): wykąpało, nakarmiło, uśpiło itp. Ale póki co nie może i od tego właśnie ma rodziców, żeby się wszystkim zajęli.

chlapu chlap
chlapu chlap

Kąpiel – krok po kroku

Zanim przystąpimy do kąpania najpierw trzeba umyć buźkę wacikiem zmoczonym w ciepłej, przegotowanej wodzie (po kąpieli noworodek pewnie będzie płakać, łatwiej jest przed).

Do kąpieli potrzebne są:

1. Stanowisko do kąpieli z wanną, do której można włożyć pieluszkę tetrową – polecam – będzie maluszkowi wygodniej, lub gąbkę do kąpieli (ale ma tendencję do wypływania i woda na powierzchni szybko się chłodzi, lepsza dla starszych dzieci gdy wlewamy więcej wody). Wannę ustawiamy tak, żeby nie męczyć kręgosłupa i żeby było wygodnie trzymać dziecko.

2. Przybory do kąpania – gdzieś pod ręką: mydełko lub płyn do kąpieli, szampon, niedaleko rozłożony ręcznik, oliwka, pieluszka, ubranko z czapeczką i szczotka do włosów. Dla początkujących polecam termometr do kąpieli, kosztuje niewiele a będziecie mieć pewność, że woda ma odpowiednią temperaturę. Po kąpieli do osuszenia i odkażenia kikuta pępowiny potrzebne będą patyczki do uszu i spirytus (może być 95% rozcieńczony pół na pół wodą).

3. Temperatura pomieszczenia – nie za wysoka, zalecana jest około 21-23 °C, moim zdaniem generalnie taka, przy której sami czujecie przyjemne ciepło, ale nie za ciepło (rodzicom z wrażenia i tak wydaje się, że jest upał, więc dobrze jest mieć termometr :)).

Właściwie to tyle z wyposażenia. Kilka wskazówek odnośnie trzymania dziecka:

–  w kąpieli jedną ręką trzymamy główkę i plecy a drugą myjemy maluszka – na początku jedno z rodziców może trzymać, drugie myć,

– przy wkładaniu i wyciąganiu z wody jedna ręką podpieramy główkę i plecki a drugą wkładamy pod pupę, tak żeby kciukiem złapać pewnie nóżkę w pachwinie – dzidziuś czuje się lepiej, bo trzymamy go pewnie,

– po wyjęciu z wody dobrze jest od razy przytulić maluszka do siebie (patent mojego męża) – dzieci nie lubią wyciągania z wody i zwykle wtedy płaczą, a dotyk je uspokaja (przez ramię trzeba sobie rozłożyć ręcznik, którym można od razu owinąć dziecko) .

Podczas mycia główki podtrzymując ją ręką, dobrze jest zasłonić uszy dziecka płatkami uszu – woda nie dostanie się do środka. Po kąpieli trzeba dzidziusia delikatnie osuszyć, natrzeć oliwką, uczesać, ubrać (czapeczkę zakładamy na około godzinę)  i ukochać.  Czas po kąpieli jest również dobry na karmienie – jeśli maluszek płakał to go uspokoi.

Na koniec pamiętajcie – nie od razu Kraków zbudowano a trening czyni mistrzem.

Dodaj komentarz