<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Dziecko</title>
	<atom:link href="http://kasiabiernat.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kasiabiernat.com</link>
	<description>&#34;A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć&#34;. Antoine de Saint-Exupéry</description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 May 2012 07:45:50 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Kotlety z ziemniaków, którego autorem jest aagaaa</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/kotlety-z-ziemniakow/comment-page-1/#comment-155</link>
		<dc:creator>aagaaa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 May 2012 07:45:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=211#comment-155</guid>
		<description>Super przepis. Otóż jest oliwa z oliwek, która nadaje się tylko do sałatek i jest oliwa z oliwek, która jest do smażenia i potraw gotowanych:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super przepis. Otóż jest oliwa z oliwek, która nadaje się tylko do sałatek i jest oliwa z oliwek, która jest do smażenia i potraw gotowanych:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Kotlety z ziemniaków, którego autorem jest cvcvb</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/kotlety-z-ziemniakow/comment-page-1/#comment-142</link>
		<dc:creator>cvcvb</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2012 17:01:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=211#comment-142</guid>
		<description>Kotlety na prawdę przepyszne, lecz nie zgodzę się z tym, że oliwa jest najzdrowsza do smażenia... oliwy używamy tylko do sałatek... ale na pewno nie do smażenia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kotlety na prawdę przepyszne, lecz nie zgodzę się z tym, że oliwa jest najzdrowsza do smażenia&#8230; oliwy używamy tylko do sałatek&#8230; ale na pewno nie do smażenia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Lody waniliowe, którego autorem jest nikol</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/lody-waniliowe/comment-page-1/#comment-141</link>
		<dc:creator>nikol</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2012 07:29:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=196#comment-141</guid>
		<description>Zrobiłam te lody sama i były doskonałe - polecam, lepszych nie jadłam:)]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłam te lody sama i były doskonałe &#8211; polecam, lepszych nie jadłam:)]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Lody waniliowe, którego autorem jest nikol</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/lody-waniliowe/comment-page-1/#comment-140</link>
		<dc:creator>nikol</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2012 07:28:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=196#comment-140</guid>
		<description>pyszne lody mmmmm</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pyszne lody mmmmm</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Moje dziecko nie chce jeść, którego autorem jest Kasia</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/moje-dziecko-nie-chce-jesc/comment-page-1/#comment-137</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2012 17:36:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=377#comment-137</guid>
		<description>Wiem jak się czujesz, bo moje drogie dziecko też potrafi tak nie jeść, choć ma już 3,5 roku! Bywa, że je znikome ilości przez kilka dni, jakieś 2 tygodnie temu mieliśmy taką sytuację. Ponieważ jest to trudne dla rodziców, podajemy jej różne rzeczy żeby tylko coś zjadła - biała czekolada, frytki, hamburgery z Mc (je tylko mięso, które lubi), ponieważ jest szczupła dodatkowe kalorie nie są problemem i choć jest to tzw. junk food, w stresującym momencie liczy się dla mnie że je. Hamburgery z Mc Donalda mają ten plus, że są robione z wołowiny, czyli czerwonego mięsa, które choć niezdrowe dla dorosłych, jest potrzebne małym organizmom. Oprócz tego mięso = proteiny, które są podstawą pożywienia. Ponieważ jest to mięso bez dodatków (tyko sól i pieprz, bez polepszaczy) od czasu do czasu serwujemy je to danie, bo ze względu na białko jest to, moim zdaniem, bardziej jej potrzebne niż sucha bułka. Oczywiście próbowałam podawać syrop na poprawę apetytu (nie pomagało), przegłodzenie nie ma sensu, bo głodzi się sama, robiłam kilka potraw (dwie zupy, kilka drugich dań), tak żeby mogła coś zjeść. Najlepiej sprawdzają się potrawy proste i bez dodatków - rosół (żadna inna zupa), makaron z mała ilością oliwy z oliwek (bardzo mała ilością), pizza z sosem pomidorowym i serem (bez innych składników), płatki bez mleka, chleb bez masła czy czegokolwiek innego, jogurt, jabłko, ale nie ma gwarancji że coś zje. Jakiekolwiek zioła, ketchup, sos powodują że potrawa nie będzie zjedzona... 
Nie wiem jak twoje dziecko się zachowuje, jeśli tak jak każdego innego dnia (jest wesołe, aktywne), to staraj się nie martwić. Moja córka czasem je bardzo mało, ale za to pije sporo. Uwielbia mleko i kupujemy jej mleko z witaminami, zagęszczone (lubi tylko smak waniliowy i tego się trzymam, nie zmieniam bo wiem, że nie będzie pić innego). Pije również soki - wiem że powinna być woda, ale sok to dodatkowe kalorie, które akurat w jej przypadku są na wagę złota. Sok może również hamować apetyt, ale myślę że niektóre osoby (znam dorosłych, szczupłych, zdrowych) które wolą pić niż jeść. Jeśli twoja córcia pije, to bardzo dobrze. Oblicz ile kalorii spożywa dziennie - dziecko w wieku 1-3 lat powinno przyjmować 100 kcal na 1 kg wagi ciała (około 1000-1500 kcal). Moja była bliska tej wartości w dni niejedzące, choć przeważnie jednak spożywała mniej niż powinna. O ile jednak nie jest to dramatycznie mniejsza wartość, jest ok, bo byłyśmy w tej sytuacji wiele razy i wiem że w końcu zacznie jeść normalnie. 
Zauważyłam, że moje dziecko jadło bardzo mało, lub tylko piło, kiedy wychodziły jej zęby. Oczywiście kiedy dziecko jest chore traci apetyt, ale rozumiem że twoje dziecko jest zdrowe.
Również kiedy robiliśmy coś innego niż zwykle - wyjazd do dziadków, lub jakaś podróż, coś co zakłócało nasz zwykły dzień (nie mieliśmy planu dnia, ale zazwyczaj jest jakaś rutyna w tym co robimy), to jej apetyt malał. 
Moja pociecha je czasem skokowo - potrafi jeść pięknie śniadanie, obiad i kolację (uwielbia mięso), po czym ma okres zmniejszonego zapotrzebowania na białko i je tylko suchy chleb...
Mój niejadek ma kilka rzeczy, które zazwyczaj je, choć nie ma takiego pokarmu, który zjadłaby na 100% (oprócz mleka :)). W wieku twojej córci właściwie tylko piła, do drugiego roku życia mleko było podstawą i tylko czasem zdarzało się że coś zjadła. 
Wiem, że to trudne, ale niektóre dzieci tak mają. Może jest to kwestia genów - jeśli w twojej rodzinie, lub rodzinie taty są osoby, które jedzą mało, to jest to bardzo możliwe. Moja babcia je niewiele i jest wybredna, podobnie mój tata, w rodzinie mojego męża też jest kilka bardzo dorosłych niejadków. 
Tak naprawdę, jeśli dziecko jest zdrowe i prawidło się rozwija, to nie musisz się stresować (choć wiem, że to trudne). Dziecko je tyle ile potrzebuje, my dorośli czasem jemy z wszystkich innych powodów, dzieci tego nie mają, jedzą żeby rosnąć, nie po to by zabić nudę, lub stres.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem jak się czujesz, bo moje drogie dziecko też potrafi tak nie jeść, choć ma już 3,5 roku! Bywa, że je znikome ilości przez kilka dni, jakieś 2 tygodnie temu mieliśmy taką sytuację. Ponieważ jest to trudne dla rodziców, podajemy jej różne rzeczy żeby tylko coś zjadła &#8211; biała czekolada, frytki, hamburgery z Mc (je tylko mięso, które lubi), ponieważ jest szczupła dodatkowe kalorie nie są problemem i choć jest to tzw. junk food, w stresującym momencie liczy się dla mnie że je. Hamburgery z Mc Donalda mają ten plus, że są robione z wołowiny, czyli czerwonego mięsa, które choć niezdrowe dla dorosłych, jest potrzebne małym organizmom. Oprócz tego mięso = proteiny, które są podstawą pożywienia. Ponieważ jest to mięso bez dodatków (tyko sól i pieprz, bez polepszaczy) od czasu do czasu serwujemy je to danie, bo ze względu na białko jest to, moim zdaniem, bardziej jej potrzebne niż sucha bułka. Oczywiście próbowałam podawać syrop na poprawę apetytu (nie pomagało), przegłodzenie nie ma sensu, bo głodzi się sama, robiłam kilka potraw (dwie zupy, kilka drugich dań), tak żeby mogła coś zjeść. Najlepiej sprawdzają się potrawy proste i bez dodatków &#8211; rosół (żadna inna zupa), makaron z mała ilością oliwy z oliwek (bardzo mała ilością), pizza z sosem pomidorowym i serem (bez innych składników), płatki bez mleka, chleb bez masła czy czegokolwiek innego, jogurt, jabłko, ale nie ma gwarancji że coś zje. Jakiekolwiek zioła, ketchup, sos powodują że potrawa nie będzie zjedzona&#8230;<br />
Nie wiem jak twoje dziecko się zachowuje, jeśli tak jak każdego innego dnia (jest wesołe, aktywne), to staraj się nie martwić. Moja córka czasem je bardzo mało, ale za to pije sporo. Uwielbia mleko i kupujemy jej mleko z witaminami, zagęszczone (lubi tylko smak waniliowy i tego się trzymam, nie zmieniam bo wiem, że nie będzie pić innego). Pije również soki &#8211; wiem że powinna być woda, ale sok to dodatkowe kalorie, które akurat w jej przypadku są na wagę złota. Sok może również hamować apetyt, ale myślę że niektóre osoby (znam dorosłych, szczupłych, zdrowych) które wolą pić niż jeść. Jeśli twoja córcia pije, to bardzo dobrze. Oblicz ile kalorii spożywa dziennie &#8211; dziecko w wieku 1-3 lat powinno przyjmować 100 kcal na 1 kg wagi ciała (około 1000-1500 kcal). Moja była bliska tej wartości w dni niejedzące, choć przeważnie jednak spożywała mniej niż powinna. O ile jednak nie jest to dramatycznie mniejsza wartość, jest ok, bo byłyśmy w tej sytuacji wiele razy i wiem że w końcu zacznie jeść normalnie.<br />
Zauważyłam, że moje dziecko jadło bardzo mało, lub tylko piło, kiedy wychodziły jej zęby. Oczywiście kiedy dziecko jest chore traci apetyt, ale rozumiem że twoje dziecko jest zdrowe.<br />
Również kiedy robiliśmy coś innego niż zwykle &#8211; wyjazd do dziadków, lub jakaś podróż, coś co zakłócało nasz zwykły dzień (nie mieliśmy planu dnia, ale zazwyczaj jest jakaś rutyna w tym co robimy), to jej apetyt malał.<br />
Moja pociecha je czasem skokowo &#8211; potrafi jeść pięknie śniadanie, obiad i kolację (uwielbia mięso), po czym ma okres zmniejszonego zapotrzebowania na białko i je tylko suchy chleb&#8230;<br />
Mój niejadek ma kilka rzeczy, które zazwyczaj je, choć nie ma takiego pokarmu, który zjadłaby na 100% (oprócz mleka <img src='http://kasiabiernat.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). W wieku twojej córci właściwie tylko piła, do drugiego roku życia mleko było podstawą i tylko czasem zdarzało się że coś zjadła.<br />
Wiem, że to trudne, ale niektóre dzieci tak mają. Może jest to kwestia genów &#8211; jeśli w twojej rodzinie, lub rodzinie taty są osoby, które jedzą mało, to jest to bardzo możliwe. Moja babcia je niewiele i jest wybredna, podobnie mój tata, w rodzinie mojego męża też jest kilka bardzo dorosłych niejadków.<br />
Tak naprawdę, jeśli dziecko jest zdrowe i prawidło się rozwija, to nie musisz się stresować (choć wiem, że to trudne). Dziecko je tyle ile potrzebuje, my dorośli czasem jemy z wszystkich innych powodów, dzieci tego nie mają, jedzą żeby rosnąć, nie po to by zabić nudę, lub stres.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Moje dziecko nie chce jeść, którego autorem jest Michalina</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/moje-dziecko-nie-chce-jesc/comment-page-1/#comment-136</link>
		<dc:creator>Michalina</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2012 14:43:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=377#comment-136</guid>
		<description>Witam,

Moje dzicko od dwóch dni nie je zupełnie nie nic. Moja córka ma półtora roku... o ile się uda to na sniedanie zjada 1 danonka i trzy gryzy chleba suchego i do godz. 19stej potrafi nie zjeść nic więcej.... RATUNKU... wszelkie próby podania jej czegokolwiek kończą się fiaskiem... nie mam juz siły pomocy!!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Moje dzicko od dwóch dni nie je zupełnie nie nic. Moja córka ma półtora roku&#8230; o ile się uda to na sniedanie zjada 1 danonka i trzy gryzy chleba suchego i do godz. 19stej potrafi nie zjeść nic więcej&#8230;. RATUNKU&#8230; wszelkie próby podania jej czegokolwiek kończą się fiaskiem&#8230; nie mam juz siły pomocy!!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zrzucić brzuszek – zbędne kilogramy po ciąży., którego autorem jest Natasza</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/jak-zrzucic-brzuszek-%e2%80%93-zbedne-kilogramy-po-ciazy/comment-page-1/#comment-135</link>
		<dc:creator>Natasza</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 20:26:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=180#comment-135</guid>
		<description>Jeszcze będąc w ciąży zaplanowałam właśnie jeżdżenie na rowerze z dzieckiem gdy podrośnie, w tym celu nawet poprosiłam swoich bliskich, żeby zamiast małych prezentów kupili mi rower z bagażnikiem, na który zamierzam założyć siedzonko dla Synka. Ale fakt jest taki, że z wycieczkami trzeba poczekać co najmniej do wiosny. Póki co intensywne spacery muszą wystarczyć.
Z diety staram się wykluczyć &quot;podjadanie z nudów/przyzwyczajenia&quot;. Ze słodyczy przerzuciłam się na owoce, w tym suszone, jednak i to ma swoje kalorie.
Dań przetworzonych nie jadam w ogóle, nie używam w domowej kuchni przypraw z glutaminianem sodu, uważam na inne dodatki i polepszacze. Z racji tego że postanowiłam rozszerzać dietę Małego zgodnie z BLW w większości dań nie używam soli, albo jeśli już muszę, solę minimalnie. Synek nie zawsze ma ochotę na nasze jedzenie, ale jakby miał, to spokojnie może jeść.
A wniosek taki, że czas polubić swoje kilogramy :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze będąc w ciąży zaplanowałam właśnie jeżdżenie na rowerze z dzieckiem gdy podrośnie, w tym celu nawet poprosiłam swoich bliskich, żeby zamiast małych prezentów kupili mi rower z bagażnikiem, na który zamierzam założyć siedzonko dla Synka. Ale fakt jest taki, że z wycieczkami trzeba poczekać co najmniej do wiosny. Póki co intensywne spacery muszą wystarczyć.<br />
Z diety staram się wykluczyć &#8222;podjadanie z nudów/przyzwyczajenia&#8221;. Ze słodyczy przerzuciłam się na owoce, w tym suszone, jednak i to ma swoje kalorie.<br />
Dań przetworzonych nie jadam w ogóle, nie używam w domowej kuchni przypraw z glutaminianem sodu, uważam na inne dodatki i polepszacze. Z racji tego że postanowiłam rozszerzać dietę Małego zgodnie z BLW w większości dań nie używam soli, albo jeśli już muszę, solę minimalnie. Synek nie zawsze ma ochotę na nasze jedzenie, ale jakby miał, to spokojnie może jeść.<br />
A wniosek taki, że czas polubić swoje kilogramy <img src='http://kasiabiernat.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zrzucić brzuszek – zbędne kilogramy po ciąży., którego autorem jest Kasia</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/jak-zrzucic-brzuszek-%e2%80%93-zbedne-kilogramy-po-ciazy/comment-page-1/#comment-134</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 16:16:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=180#comment-134</guid>
		<description>Ciąża i karmienie piersią w oczywisty sposób zmieniają nasz wygląd. Osobiście nie znam kobiet karmiących, które mają płaski brzuch. Tak to natura wymyśliła, żeby zadbać o potomstwo i o jego rozwój. Tłuszcz jest potrzebny do prawidłowego rozwoju komórek nerwów (mózg i rdzeń nerwowy to w około 60% komórki tłuszczowe), więc młody organizm go potrzebuje. Tłuszcz pozwala na przyswajanie witamin A,D,E,K (rozpuszczają się w tłuszczu), jest potrzebny do prawidłowej pracy hormonów i jest wysokokaloryczny. Twoje dziecko zależy od Ciebie, bo je karmisz i dzięki temu rośnie i się rozwija. Jako kobiety chcemy wyglądać atrakcyjnie i mieć płaski brzuch, ale ponieważ jesteś mamą, twoje ciało wie lepiej i przechowuje ten niezbędny dziecku zapas... 
Przy karmieniu piersią trzeba uważać na to co się je, bo zje to również dziecko. Cieszę się, że jesteś tego świadoma i zwracasz na to uwagę, bo znam mamy karmiące, które piją kawę, czasem kieliszek wina - co dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą (o paleniu nie wspomnę). W Twoim przypadku, kiedy planujesz dłuższe karmienie, najlepiej sprawdzą się ćwiczenia/ruch - o ile to możliwe. Przy obecnej pogodzie, zwłaszcza jeśli zajmujesz się dzieckiem sama przez większość czasu, jogging o poranku jest równie realny jak popołudniowa kąpiel w morzu... Kiedy aura zrobi się łaskawsza, to polecam rower z maluszkiem, sama się wciągnęłam :), albo basen, dzieci zazwyczaj lubią się chlapać z mamą. 
Wracając do diety - ważne żeby była zbilansowana, czyli podstawa to proteiny - mięso, ryby, nabiał, który też zawiera białko - mleko i przetwory, warzywa - w polskiej kuchni gotuje się zupy, które są świetnym posiłkiem, prostym, pożywnym a poza tym ich podstawą są właśnie warzywa. Dobrze jest też zjadać surowiznę - marchew, pomidory, sałata, w zimie świetną sprawą są kiszona kapusta/ogórki (dużo witaminy c). Ostatni bardzo ważny składnik diety to ziarna - kasze, chleb, ryż. 
Ważne żeby nie jeść posiłków przetworzonych (gotowych dań, zupek typu &#039;gorący kubek&#039;), unikać smażonych (można upiec albo ugotować) i słodyczy bo są nie tylko wysokokaloryczne ale również zawierają tłuszcze utwardzalne (trans), które są niezdrowe. Jeśli chcesz zjeść coś słodkiego, to najlepiej upiec coś w domu z dodatkiem masła nie margaryny. Zamiast wysokokalorycznych soków lepiej zjeść surowe owoce. Przy małym dziecku trudno jest czasem zjeść na spokojnie (moje dziecko ma 3 lata i jeszcze są z tym czasem problemy), a to jak się je też ma znaczenie. Ważne żebyś spojrzała obiektywnie na swoje ciało, pomyśl o swojej mamie - myślę że dla dzieci to ile mama ma centymetrów w talii nie ma żadnego znaczenia...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciąża i karmienie piersią w oczywisty sposób zmieniają nasz wygląd. Osobiście nie znam kobiet karmiących, które mają płaski brzuch. Tak to natura wymyśliła, żeby zadbać o potomstwo i o jego rozwój. Tłuszcz jest potrzebny do prawidłowego rozwoju komórek nerwów (mózg i rdzeń nerwowy to w około 60% komórki tłuszczowe), więc młody organizm go potrzebuje. Tłuszcz pozwala na przyswajanie witamin A,D,E,K (rozpuszczają się w tłuszczu), jest potrzebny do prawidłowej pracy hormonów i jest wysokokaloryczny. Twoje dziecko zależy od Ciebie, bo je karmisz i dzięki temu rośnie i się rozwija. Jako kobiety chcemy wyglądać atrakcyjnie i mieć płaski brzuch, ale ponieważ jesteś mamą, twoje ciało wie lepiej i przechowuje ten niezbędny dziecku zapas&#8230;<br />
Przy karmieniu piersią trzeba uważać na to co się je, bo zje to również dziecko. Cieszę się, że jesteś tego świadoma i zwracasz na to uwagę, bo znam mamy karmiące, które piją kawę, czasem kieliszek wina &#8211; co dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą (o paleniu nie wspomnę). W Twoim przypadku, kiedy planujesz dłuższe karmienie, najlepiej sprawdzą się ćwiczenia/ruch &#8211; o ile to możliwe. Przy obecnej pogodzie, zwłaszcza jeśli zajmujesz się dzieckiem sama przez większość czasu, jogging o poranku jest równie realny jak popołudniowa kąpiel w morzu&#8230; Kiedy aura zrobi się łaskawsza, to polecam rower z maluszkiem, sama się wciągnęłam <img src='http://kasiabiernat.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , albo basen, dzieci zazwyczaj lubią się chlapać z mamą.<br />
Wracając do diety &#8211; ważne żeby była zbilansowana, czyli podstawa to proteiny &#8211; mięso, ryby, nabiał, który też zawiera białko &#8211; mleko i przetwory, warzywa &#8211; w polskiej kuchni gotuje się zupy, które są świetnym posiłkiem, prostym, pożywnym a poza tym ich podstawą są właśnie warzywa. Dobrze jest też zjadać surowiznę &#8211; marchew, pomidory, sałata, w zimie świetną sprawą są kiszona kapusta/ogórki (dużo witaminy c). Ostatni bardzo ważny składnik diety to ziarna &#8211; kasze, chleb, ryż.<br />
Ważne żeby nie jeść posiłków przetworzonych (gotowych dań, zupek typu &#8216;gorący kubek&#8217;), unikać smażonych (można upiec albo ugotować) i słodyczy bo są nie tylko wysokokaloryczne ale również zawierają tłuszcze utwardzalne (trans), które są niezdrowe. Jeśli chcesz zjeść coś słodkiego, to najlepiej upiec coś w domu z dodatkiem masła nie margaryny. Zamiast wysokokalorycznych soków lepiej zjeść surowe owoce. Przy małym dziecku trudno jest czasem zjeść na spokojnie (moje dziecko ma 3 lata i jeszcze są z tym czasem problemy), a to jak się je też ma znaczenie. Ważne żebyś spojrzała obiektywnie na swoje ciało, pomyśl o swojej mamie &#8211; myślę że dla dzieci to ile mama ma centymetrów w talii nie ma żadnego znaczenia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jaką chustę kupić?, którego autorem jest Kasia</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/jaka-chuste-kupic/comment-page-1/#comment-133</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 14:06:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=118#comment-133</guid>
		<description>Serdecznie gratuluję :).
Chusty elastyczne polecane są dla początkujących &quot;chustowiczów&quot; i dla niemowląt/małych dzieci. Ponieważ są rozciągliwe nie trzeba mieć dużego doświadczenia w zakładaniu. Chusty tkane nie rozciągają się, bo ich splot jest inny. Jeśli masz już wprawę w wiązaniu chusty, to moim zdaniem wystarczy chusta tkana. Wystarcza na dłużej, czyli można nosić cięższe dziecko i jeśli wiesz jak ją zakładać, to możesz nosić w niej dziecko od narodzin do kilku lat. W necie można znaleźć informacje na temat spotkań chustowych, organizowanych w różnych miastach, gdzie rodzice dzielą się swoimi doświadczeniami z noszeniem dziecka w chuście.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Serdecznie gratuluję <img src='http://kasiabiernat.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Chusty elastyczne polecane są dla początkujących &#8222;chustowiczów&#8221; i dla niemowląt/małych dzieci. Ponieważ są rozciągliwe nie trzeba mieć dużego doświadczenia w zakładaniu. Chusty tkane nie rozciągają się, bo ich splot jest inny. Jeśli masz już wprawę w wiązaniu chusty, to moim zdaniem wystarczy chusta tkana. Wystarcza na dłużej, czyli można nosić cięższe dziecko i jeśli wiesz jak ją zakładać, to możesz nosić w niej dziecko od narodzin do kilku lat. W necie można znaleźć informacje na temat spotkań chustowych, organizowanych w różnych miastach, gdzie rodzice dzielą się swoimi doświadczeniami z noszeniem dziecka w chuście.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zrzucić brzuszek – zbędne kilogramy po ciąży., którego autorem jest Natasza</title>
		<link>http://kasiabiernat.com/jak-zrzucic-brzuszek-%e2%80%93-zbedne-kilogramy-po-ciazy/comment-page-1/#comment-132</link>
		<dc:creator>Natasza</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 12:25:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kasiabiernat.com/?p=180#comment-132</guid>
		<description>Środki farmaceutyczne i ziołowe być może są fajne, ale co zrobić gdy ciągle karmi się piersią? Moja lekarka gdy się jej o to zapytałam odparła, że czekać. Bo nic odchudzającego zażywać/pić nie wolno. Nawet środki z kofeiną odpadają z wiadomych przyczyn.
Przy karmieniu piersią nie jest zalecana też żadna restrykcyjna dieta, jedzenie ma być różnorodne i zdrowe... ale normalne spożywanie rozsądnej ilości zdrowych posiłków wcale nie pomaga w zrzuceniu kilogramów. I co wtedy zrobić? Mam synka 11-miesięcznego który jest głównie na piersi. I kompletny brak pomysłów na swój brzuszek, który potowarzyszy mi minimum przez najbliższe 2 lata (zamierzam jak najdłużej karmić piersią).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Środki farmaceutyczne i ziołowe być może są fajne, ale co zrobić gdy ciągle karmi się piersią? Moja lekarka gdy się jej o to zapytałam odparła, że czekać. Bo nic odchudzającego zażywać/pić nie wolno. Nawet środki z kofeiną odpadają z wiadomych przyczyn.<br />
Przy karmieniu piersią nie jest zalecana też żadna restrykcyjna dieta, jedzenie ma być różnorodne i zdrowe&#8230; ale normalne spożywanie rozsądnej ilości zdrowych posiłków wcale nie pomaga w zrzuceniu kilogramów. I co wtedy zrobić? Mam synka 11-miesięcznego który jest głównie na piersi. I kompletny brak pomysłów na swój brzuszek, który potowarzyszy mi minimum przez najbliższe 2 lata (zamierzam jak najdłużej karmić piersią).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

